piątek, 10 stycznia 2014

historia pewnego stroju....


A było to tak.....

- Julciu za co chcesz się przebrać na bal karnawałowy?
- Za Willmę Filnston
- Ok.... uszyjemy
(W tamtym roku był Fred to teraz może być małżonka)

wzór z internetu...


części składowe z taniego sklepu "kupisz tu wszystko"
z bluzką w kolorze cielistym w rozmiarze xxs był problem więc kupiłam na swój rozmiar i dopasowałam do dziecka :)


godzina przy maszynie i powstało to:


córka zadowolona, ja również...
Dzień przed balem, czyli wczoraj, odbieram dziecko ze szkoły....
- Mamusiu nikt w mojej klasie nie zna Filnstonów (jak dla mnie to baaaardzo dziwne...) i dziewczyny powiedziały, że będę wyglądać jak dziwadło... aj ja nie chcę być dziwadłem....
- No i co teraz?
- Uszyjesz mi inny strój?
- Na jutro? Za co chcesz się przebrać?
- Za Dzwoneczka....
- No to idziemy po zieloną koszulkę :)

wzór z internetu



Kolejna godzina przy maszynie, potem kolejna na dodatki i wyszło to:


mina odpowiednia do pory dnia.... zmęczone dziecko a mama zdjęcia pstryka :) 


powstały oczywiście zielone nakładki na buty z pomponami (z wacików kosmetycznych) 
problem pojawił się przy skrzydełkach, bo w domu nie było drutu! (trzeba to nadrobić, bo drut się przydaje)
z pomocą przyszedł stary "kołozeszyt", białe rajstopki i klej z brokatem :)


koczek robiony "na skarpetkę" :)
dziecko z balu wróciło szczęśliwe, bo nie było innego Dzwoneczka na sali :)))) 
Willmy Flinstone również :)

I to tyle tak szybko....
gorąco pozdrawiam i zapraszam na moje candy

mruwka

13 komentarzy:

  1. Piękne stroje i pomyśleć, że wyczarowałaś je ze zwykłych koszulek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z koszulek można wyczarować wszystko :)

      Usuń
  2. Stoje karnawałowe extra- też lubię takie wykonywane własnoręcznie- są niepowtarzalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :) i dzieciaki szczęśliwe bo nikt takich nie ma :) poza tym ja lubię i dla siebie szyć bo też nikt takiego jak ja nie będzie miał ;)

      Usuń
  3. Ja wolałam Wilmę :)
    A skrzydła genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wolałam Wilmę :) dziwne te dzieci ;)

      Usuń
  4. Oba bardzo mi się podobają:) Ja jestem po uszyciu wieloryba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łał wieloryb! to jest wyzwanie :)

      Usuń
  5. Świetne stroje wyczarowałaś. Zdolna mamuśka to skarb :)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś prawdziwą czarodziejką:) Co prawda jeszcze przebierańca z dziecka robić nie muszę, ale pewnie za jakieś dwa lata się zacznie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe stroje :) Jak to dziewczynki z klasy nie znały Willmy? Dzwoneczek cudowny :)

    OdpowiedzUsuń