wtorek, 11 listopada 2014

W fabryce świętego Mikołaja ;)

Mówi się, że listopad to zbyt wcześnie, aby rozpoczynać świąteczne przygotowania....
Zgadzam się z tym w 100%, ale....
Jeżeli robi się coś, co się ludziom podoba i oni chcą obdarować tym swoich bliskich, to okazuje się, że listopad to już dość późno ;)
W mojej "fabryce prezentów" praca wre :)
cieszę się z tego bardzo :) 
lista już długa, więc każdą wolną chwilę wykorzystuję na szycie.
Szyki pokrzyżowała mi choroba (i nawet nie dzieci tylko moja własna... jak mogła?! przecież Matki Polki nie chorują!!!!!), 
ale wracam do żywych i w fotograficznej opowieści pokażę co już uszyłam....

Może pamiętacie organizer "nauczycielski"? 
Uszyłam taki tylko w wymiarach bardziej dopasowanych do mniejszego kalendarza...
Wiem, że nie widać jego pięknego koloru na zdjęciu, ale wyszedł świeżo spod maszyny i jutro rano już będzie w innym miejscu...
Musicie uwierzyć na słowo, ze jest w pięknym morelowym kolorze,
 z pomarańczowymi przeszyciami





tak wygląda po złożeniu


wiem, wiem.... zdjęcia są tragiczne... :/

Na kolejny rzut poszedł portfel...
Niby zwykły, ale taki fajny wyszedł...



i na pewno doskonalszy niż jego poprzednicy.... 
człowiek całe życie się uczy ;)

No i dla pewnej "różowej dziewczynki"
fabryka Mikołaja proponuje
 różowo-różową dwustronną torebkę

różowo-biała krateczka


fuksja


i dwie razem


                                                                 z przepaską do kompletu :)



Dzisiaj elf Mikołaja uszyje jeszcze różowego kucyka dla małej, niedawno urodzonej dziewczynki, 
a jutro na warsztacie będzie świnka Peppa....

Oj pracy jest dużo... a to dopiero początek listy :)

Uwielbiam szyć :)
możecie spokojnie dokładać mi pracy ;)

pozdrawiam

Mruwka

niedziela, 26 października 2014

czas nadrobić zaległości :)


Już ponad miesiąc minął od ostatniego wpisu.... oj długo...
Jakoś doba mi się krótsza zrobiła...
A może to taka normalność... 
praca, dom, dzieci, śniadania, obiady, kolacje, szycie itd....
I mimo tego, że odwiedzam wszystkie ulubione blogi, to sama nie miałam czasu nic pokazać...
A dzieję się coś cały czas...
No to zacznijmy od tego, że zaczęłam szyć poszewki na poduszki z aplikacjami i.... bardzo to polubiłam :)
O na przykład taka ze świnką Peppą




albo taka z Fluttershy




Poduszki zostały uszyte na okoliczność urodzin koleżanek Szymka z przedszkola :)

Nadal szyję swoje ulubione kucyki. 
Ostatnio nawet uszyłam innego niż do tej pory, który nawiasem mówiąc był inspiracją dla poduszki ze zdjęcia powyżej :)



Dla wielbicieli Peppy, która od Szymka dostała poduszkę, uszyta została też przytulanka (ale w prezencie od innej koleżanki)

o taka


całkiem spora bo aż 50 cm miała, no i obowiązkowo z misiem ;)

a na sukience miała imię solenizantki


I już ostatnie z moich ostatnich szyjątek...

Anioł podarowany z okazji chrztu świętego dla małego Kostka (siostrzeńca mojego męża)



też całkiem spory wyszedł... na całe 50 cm

Pierwszy raz robiłam włosy z czesanki filcowej... efekt jest duuużo lepszy niż z włóczki :)

W międzyczasie powstawały koszyczki na chleb, chustecznik decoupage i kilka innych nieuwiecznionych na zdjęciach drobiazgów :)

Poza tym wszystkim życie toczy się swoim torem...
Jula chodzi do drugiej klasy, Szymek do czterolatków, a Franek.... wszystko wygląda na to, że rozpocznie edukację w żłobku...
Julek uwielbia swoją pracę :)
A ja? staram się pogodzić swoją ukochaną pracę i wszystko inne....
 i mimo, że czasem padam ze zmęczenia i marzę o wolnym weekendzie 
to uwielbiam nasze życie i na nic bym go nie zamieniła :) 


Jak tylko znajdę wolną chwilę na dokończenie pewnego małego projektu obiecuję post szydełkowy :)
i jeszcze chwalący się tym co dostałam od Was zupełnie niespodziewanie :)
dziękuję :)

a tymczasem
pozdrawiam gorąco
Mruwka

wtorek, 23 września 2014

Rocznicowo - wynikowo :)


8 rocznica pamiętnej chwili minęła...

Czas ogłosić wyniki niespodziankowego candy :)


Chęć wzięcia udziału zgłosiło 31 osób, które wiecznym piórem spisał Szanowny Małżonek :)


a że bez niego tej rocznicy by nie było, o właśnie on losował....


....nagrodę, którą jest.... 
taka oto torba zakupowa z "kolekcji" jesiennej :)
Doskonalsza niż poprzednie... z dwiema kieszeniami i w kolorze jesieni z rozświetlającą energetyczną zielenią w groszki...


a otrzymuje ją....


Jedna osoba to jednak mało....
dwie kolejne otrzymają niespodzianki,
a są to....


i


Tak więc.....
GRATULUJĘ :)
i czekam na Wasze adresy :) 


gorąco pozdrawiam
 i pędzę dalej świętować 8 rocznicę ślubu :))))


Mruwka


środa, 27 sierpnia 2014

nie tylko dla nauczycieli.... czyli jak uszyć organizer :)

W poprzednim poście pokazywałam organizer, który uszyłam sobie na powrót do pracy...
W komentarzu Jarecka spytała czy mam instrukcję...
nie miałam.... 
wymyśliłam go sama, materiały cięłam "na oko", jest w nim kilka wpadek ;)
ale jest fajny :)
Organizer spodobał się mamie... więc jej go oddałam :)
A sobie uszyłam nowy...
troszkę większy, bo w międzyczasie kupiłam kalendarz, który okazał się za gruby...
Tym razem wszystko pomierzyłam, starałam się ciąć równo i robić fotki, a teraz postaram się to wszystko opisać...
może komuś się spodoba i sobie taki uszyje... ja już go sprawdziłam przez pierwsze trzy dni pracy i u mnie się przydaje :)
No to zaczynamy... 
jak skończymy organizer będzie wyglądał o tak:


Co będzie potrzebne:

- materiał na zewnętrzną stronę organizera 61cm x 25cm (u mnie brązowy z IKEA)
- materiał do wewnątrz 64cm x 25 cm (czerwony w kropki)
- materiał na "zakładkę do zeszytu" 12cm x 25cm (u mnie brązowy) brak na zdjęciu ;)
- kieszonka po zewnętrznej stronie 12cm x 14cm
- pasek do zapięcia 22cm x 12cm
- ocieplina (nie jest konieczna jeżeli materiały są sztywne) 36cm x 23cm
- gumka ok 10cm (lub dłuższa, jeżeli potrzebujecie więcej pisaków) brak na zdjęciu ;)
- zapięcie magnetyczne
ZAPASY NA SZWY SĄ JUŻ UWZGLĘDNIONE I JEST NA TO PRZEZNACZONE PO 1 CM


Zaczynamy od kieszonki 
zakładamy jak na zdjęciu i przeprasowujemy, albo dalej korzystamy ze szpilek
góra kieszonki może być założona podwójnie, ja miałam brzeg materiału więc nie zakładałam


 aby kieszonka ładnie wyglądała robimy przy brzegu trójkątne podłożenia


i przeszywamy tylko górę kieszonki


układamy ją na materiale zewnętrznym po jego prawej stronie i przyszywany boki kieszonki między 40 a 50 cm mierząc od lewej strony


o tak 


czas na pasek
składamy go na pół po dłuższym brzegu i przeszywamy
przewracamy i prasujemy tak aby szew był po środku
teraz montujemy pierwszą cześć zapięcia na na odległości ok 3-4 cm
ja dla usztywnienia użyłam kawałka takiej maty, ale może być to kawałek sztywnego materiału


po zamontowaniu zapięcia zakładamy brzeg paska do środka


 i przeszywamy


Teraz czas na miejsce na długopisy
Przyszywamy gumkę ok 28cm od prawej strony 
(jeżeli jest dłuższa to zaczynamy wcześniej ale dopiero po 23cm )
przeszywamy ją kilka razy, a początek i koniec podkładamy aby się nie pruła


materiał na zakładkę do zeszytu podkładamy po dłuższym boku i przeszywamy, a następnie przypinamy na wewnętrznym materiale, tak aby oba materiały były po prawej stronie
nic nie szyjemy


przykładamy materiał zewnętrzny prawą stroną do prawej tak jak na zdjęciu... po lewej stronie wystaje nam wewnętrzny materiał


Na prawym boku zaznaczamy środek materiału i przykładamy pasek, odznaczamy jego brzegi


Teraz zszywamy długie boki i krótki pozaznaczany do kresek oznaczających brzegi paska.
Przycinamy rogi, aby ładnie wyglądały po przewróceniu


Przewracamy wszystko na prawą stronę
możemy przymierzyć czy mieści się kalendarz ;)

Na zewnętrznej stronie montujemy drugą część zapięcia ok 23 od częściowo zszytego brzegu
dla ułatwienia możemy włożyć pasek



Do środka wkładamy ocieplinę
i przeszywamy na 19 i 38 cm (dzięki temu organizer będzie się ładnie składał)


Bierzemy się za prawy brzeg organizera
Zakładamy materiał tak jak na zdjęciach




szpilkujemy
jest to dobre miejsce na metkę (jeśli ktoś ją posiada, jeśli nie można wszyć ozdobną tasiemkę)


 i przeszywamy.... 

teraz zrobimy kieszonki
składamy materiał (z tyłu mamy kieszonkę zewnętrzną) i przyszywamy brzegi i przez prawie środek ;) tworząc dwie kieszonki


Ostatni element to wszycie paska.

Najlepiej zapełnić organizer wkładając kalendarz/zeszyt i długopisy, zamknąć organizer i zapiąć, a następnie włożyć pasek w zostawiony otwór i dopasować jego długość


przyszpilkować i przeszyć.

 No i koniec :)

Mi zajęło to ok 2 godzin i w tym czasie powstało to





Mam nadzieję, że komuś przyda się moja instrukcja.
Starałam się aby wszystko było dokładnie opisane, ale jeśli coś nie jest jasne to można śmiało pytać :)

Jeżeli skorzystacie z mojej instrukcji, proszę podajcie jej źródło wstawiając link.
Z przyjemnością będę podziwiać Wasze organizery, więc dajcie znać jak uszyjecie :)

Przypominam i zapraszam na CANDY

pozdrawiam 
Mruwka